Jest to przepis mojej babci – może dlatego nie należy do najłatwiejszych
Babcia miała dużo czasu, więc mogła sobie pozwolić na pieczenie takich przysmaków. Ja takie bułeczki piekę czasem w weekend i w Wielkanoc. Moja rodzina je uwielbia! Najlepsze są jeszcze ciepłe
Czasem warto poświęcić trochę czasu na pichcenie bo efekt – nieziemski…
Potrzebne produkty:
- 1 kg dowolnych owoców (najlepiej sezonowych, bo są świeże)
- 1 jajko
Ciasto:
- 5 jajek
- 1 szklanka cukru
- 1 kg mąki
- kostka margaryny
- cukier waniliowy
- 2 szklanki mleka
- 10 dag drożdży
Kruszonka:
- ½ szklanki mąki
- 3 łyżki masła
- 3 łyżki cukru
Mleko podgrzewamy w rondlu, uważając żeby nie wykipiało. Po ostudzeniu łączymy ciepłe mleko z drożdżami, 2 łyżkami cukru i 2 łyżkami mąki (uważajcie aby nie wsypać całej ilości) i wszystko dokładnie mieszamy, aż uzyskujemy rozczyn, który odstawiamy do wyrośnięcia.
W rondlu roztapiamy margarynę. Żółtka ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym, a z białek ubijamy pianę. Mąkę przesiewamy do miski i dodajemy do niej utarte żółtka i ubite białka. Wszystko delikatnie mieszamy a następnie dodajemy rozczyn i całość dokładnie zagniatamy, dodając co jakiś czas przestudzoną margarynę. Ciasto odstawiamy do wyrośnięcia.
Ciasto przekładamy na stolnicę lub blat i delikatnie rozciągamy. Odcinamy kawałki ciasta, faszerujemy je owocami i formujemy w okrągłe bułeczki.
Składniki na kruszonkę mieszamy. Bułeczki smarujemy rozkłóconym jajkiem i posypujemy kruszonką. Pieczemy aż nabiorą złotego koloru.
Smacznego!