Jest to przepis mojej babci – może dlatego nie należy do najłatwiejszych :) Babcia miała dużo czasu, więc mogła sobie pozwolić na pieczenie takich przysmaków. Ja takie bułeczki piekę czasem w weekend i w Wielkanoc. Moja rodzina je uwielbia! Najlepsze są jeszcze ciepłe :) Czasem warto poświęcić trochę czasu na pichcenie bo efekt – nieziemski…

Potrzebne produkty:

  • 1 kg dowolnych owoców (najlepiej sezonowych, bo są świeże)
  • 1 jajko

Ciasto:

  • 5 jajek
  • 1 szklanka cukru
  • 1 kg mąki
  • kostka margaryny
  • cukier waniliowy
  • 2 szklanki mleka
  • 10 dag drożdży

Kruszonka:

  • ½ szklanki mąki
  • 3 łyżki masła
  • 3 łyżki cukru

Mleko podgrzewamy w rondlu, uważając żeby nie wykipiało. Po ostudzeniu łączymy ciepłe mleko z drożdżami, 2 łyżkami cukru i 2 łyżkami mąki (uważajcie aby nie wsypać całej ilości) i wszystko dokładnie mieszamy, aż uzyskujemy rozczyn, który odstawiamy do wyrośnięcia.

W rondlu roztapiamy margarynę. Żółtka ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym, a z białek ubijamy pianę. Mąkę przesiewamy do miski i dodajemy do niej utarte żółtka i ubite białka. Wszystko delikatnie mieszamy a następnie dodajemy rozczyn i całość dokładnie zagniatamy, dodając co jakiś czas przestudzoną margarynę. Ciasto odstawiamy do wyrośnięcia.

Ciasto przekładamy na stolnicę lub blat i delikatnie rozciągamy. Odcinamy kawałki ciasta, faszerujemy je owocami i formujemy w okrągłe bułeczki.

Składniki na kruszonkę mieszamy. Bułeczki smarujemy rozkłóconym jajkiem i posypujemy kruszonką. Pieczemy aż nabiorą złotego koloru.

Smacznego!

Leave a Reply