Posts Tagged ‘makaron’

Sałatki makaronowe sprawdzają się przy każdej okazji, dlatego warto mieć pod ręką kilka szybkich sprawdzonych przepisów. Jeśli nie macie makaronu tortiglioni to możecie użyć jakiegoś innego ozdobnego makaronu a jeśli nie macie sosu chilli to ja zamiast niego czasem używam sosu pomidorowego (wtedy nie zapomnijcie go doprawić).

Potrzebne składniki:

  • 300 g makaronu tortiglioni (krótkie rurki)
  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • 1/2 główki sałaty lodowej
  • 100 g sera feta
  • 1 duża cebula
  • 5 łyżek stołowych solonych orzeszków ziemnych
  • 4-5 łyżek stołowych octu balsamicznego
  • 4-5 łyżek oliwy
  • 1/4 l słodkiego sosu chilli
  • przyprawy (pieprz cayenne, sól)

Makaron gotujemy według wskazówek na opakowaniu w lekko osolonej wodzie, al dente. Następnie osączamy makaron, płuczemy w zimnej wodzie, studzimy i przekładamy do miski.

Czerwoną fasolkę przesypujemy na sitko, dobrze płuczemy i mieszamy z makaronem.

Cebulę obieramy, kroimy w drobniutką kosteczkę i przekładamy do drugiej miseczki. Cebulę odrobinę solimy, polewamy oliwą (może być jakaś aromatyzowana) oraz octem balsamicznym i mieszamy. Następnie dodajemy sos chilli oraz kilka łyżek stołowych wody (4-5) i całość dobrze mieszamy.

Tak przygotowanym sosem polewamy makaron oraz fasolkę, mieszamy i wkładamy do lodówki na co najmniej godzinę.

Orzeszki ziemne siekamy dosyć grubo, wrzucamy na gorącą, suchą patelnię i chwilkę prażymy. Sałatę myjemy, osuszamy i rwiemy na kawałki.

Makaron wyjmujemy z lodówki, dodajemy do niego sałatę, dodprawiamy do smaku solą i pieprzem cayenne i delikatnie mieszamy. Całość posypujemy orzeszkami oraz pokruszonym serem fetą.

Smacznego!

Makaron jest produktem żywnościowym popularnym na całym świecie. Legenda głosi, że Marco Polo sprowadził go do Europy jednak jak się okazuje makaron ma bogatą i długą historię. We Włoszech aż tysiąc lat przed narodzinami tego weneckiego podróżnika, udokumentowano istnienie makaronu, natomiast w Chinach archeologowie odnaleźli najstarszy makaron, mający ponad cztery tysiące lat. Przez te wszystkie wieki powstało tyle rodzajów makaronu i tyle kombinacji z nim związanych, że nic dziwnego, że makaron jest „nieśmiertelny” i nadal podbija ludzkie… brzuszki.

Potrzebne składniki:

  • 400 g mięsa mielonego
  • około 80 g wędzonego boczku
  • makaron tagliatelle lub spaghetti
  • 1 puszka pomidorów
  • 100 ml czerwonego wina wytrawnego
  • 250 ml (1 szklanka) bulionu warzywno-mięsnego (może być z kostki)
  • pół marchewki
  • 1 duża cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1 łyżka stołowa oliwy z oliwek
  • mała kostka pikantnego sera żółtego
  • kilka gałązek szczypiorku
  • zioła i przyprawy (sól, pieprz, jarzynka, oregano, bazylia)

Cebulę, czosnek i marchew obieramy. Cebulę kroimy w jak najdrobniejszą kosteczkę, marchew ścieramy na tarce o najmniejszych oczkach, czosnek przeciskamy przez praskę.

Boczek kroimy w drobną kostkę. Patelnię smarujemy oliwą, wrzucamy boczek i podsmażamy aż będzie chrupiący. Wtedy dodajemy cebulę, marchew i czosnek, całość lekko solimy, pieprzymy i podsmażamy. Gdy cebulka się zeszkli dodajemy rozmrożone mięso mielone i dalej podsmażamy aż mięso zbrązowieje.

Następnie wlewamy czerwone wino i dusimy chwilę pod przykryciem, aż większość wina odparuje. W tym czasie otwieramy puszkę z pomidorami, widelcem je rozgniatamy i wraz z zalewą dodajemy do mięsa. Wszystko mieszamy, chwilę dusimy i podlewamy bulionem. Całość doprawiamy do smaku jarzynką, bazylią oraz oregano i dusimy na małym ogniu przez około godzinę.

W tym czasie na tarce o najmniejszych oczkach ścieramy żółty ser. Pod koniec gotowania sosu dodajemy część sera i mieszamy. Makaron przyrządzamy zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu. Jeśli dodacie odrobinę oleju, makaron się nie sklei.

Szczypiorek płuczemy, osuszamy i drobno kroimy. Pozostałym żółtym serem oraz szczypiorkiem posypujemy każdą porcję.

Smacznego!

Tagliatelle to mój ulubiony makaron, którym często zastępuję tradycyjne spaghetti . Oczywiście Wy możecie użyć dowolnego makaronu. Przy okazji polecam Wam pieczarki, które powoli stają się naszym narodowym towarem eksportowym. Już co czwarta pieczarka w Europie pochodzi z Polski więc warto wesprzeć nasz rynek :)

Potrzebne składniki:

  • 400 g makaronu tagliatelle (wstążki)
  • 200 g gotowanej szynki
  • 10-12 sztuk pieczarek
  • około 200 ml śmietany
  • 100 g parmezanu
  • pół pęczka szczypiorku
  • pół pęczka natki pietruszki
  • olej do smażenia
  • przyprawy (sól, pieprz, szczypta gałki muszkatołowej, 1 płaska łyżeczka ziół prowansalskich)

Szynkę kroimy w kostkę. Na głębokiej patelni rozgrzewamy olej i podsmażamy na nim szynkę na małym ogniu.

Pieczarki obmywamy gąbeczką (żeby wchłonęły jak najmniej wody) i kroimy w plastry o grubości około 2 mm. Pokrojone pieczarki dodajemy do szynki i całość chwilkę podsmażamy uważając żeby nie połamać pieczarek. Szynkę i pieczarki zalewamy śmietaną i podgrzewamy na małym ogniu.

W tym czasie na tarce najlepiej o jak najmniejszych oczkach ścieramy parmezan. Połowę sera dodajemy do sosu. Całość doprawiamy do smaku pieprzem, solą, gałką muszkatołową oraz ziołami prowansalskimi i gotujemy przez około 7-10 minut aż sos zgęstnieje.

Makaron tagliatelle gotujemy w lekko osolonej wodzie według przepisu na opakowaniu al dente. Szczypiorek i natkę pietruszki płuczemy i osuszamy. Szczypiorek kroimy drobno, natkę troszkę grubiej.

Do ciepłego sosu wrzucamy makaron i całość delikatnie ale dokładnie mieszamy i nakładamy na talerze. Każdą porcję posypujemy resztą parmezanu oraz posiekaną natką pietruszki i szczypiorkiem.

Smacznego!

Czasem w naszym szarym życiu brakuje odrobiny koloru. Możemy go dodać na różne sposoby ale ja proponuję ten, który ucieszy także nasze brzuchy :) Ze względu na swoją kolorowość, a co za tym idzie efektowność podania, taka zapiekanka jest też fajną potrawą gdy przyjmujemy gości. Poza tym jej wielką zaletą jest wykorzystanie składników, które zazwyczaj mamy pod ręką :)

Potrzebne składniki:

  • 250 g mielonego mięsa wołowego
  • 50 g boczku
  • 50 g sera Parmezan
  • 250 g kolorowego makaronu np.: tagliatelle
  • 2 obrane cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 łyżki przecieru pomidorowego
  • 2 łyżki mąki
  • 2 łyżki masła
  • 1/4 l mleka
  • 1/2 łyżeczki bulionu mięsnego w proszku
  • 3 łyżki oliwy
  • 1/8 l czerwonego wina
  • przyprawy (sól, pieprz, oregano, sól selerowa, gałka muszkatołowa)

Boczek kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni, aż będzie chrupiący. Mięso mielone wcześniej rozmrażamy i dodajemy do boczku. W tym czasie obieramy cebulę i kroimy ją w drobniutka kosteczkę a następnie dodajemy do mięsa i boczku. Czosnek obieramy, przeciskamy przez praskę i także wrzucamy na patelnię. Wszystko smażymy aż mięso będzie dobre.

Następnie do smażącego się mięsa dodajemy trzy łyżki przecieru pomidorowego oraz przyprawiamy szczyptą gałki muszkatołowej i po ¼ łyżeczki soli selerowej i oregano. Po  dokładnym wymieszaniu dolewamy czerwone wino, raz jeszcze delikatnie mieszamy, doprawiamy do smaku solą i pieprzem i dusimy przez chwilę pod przykryciem na małym ogniu.

W rondelku albo na drugiej patelni przygotowujemy zasmażkę z mąki i masła, którą rozrzedzamy mlekiem i kruszymy do niej bulion w proszku. Powstały sos gotujemy na małym ogniu, cały czas mieszając do momentu aż zgęstnieje. Żółty ser ścieramy na tarce o dużych i oczkach i dosypujemy do sosu a następnie doprawiamy do smaku pieprzem, solą i szczyptą gałki muszkatołowej. Całość dokładnie mieszamy i jeszcze przez chwilkę trzymamy na ogniu, aż ser zacznie się rozpuszczać.

Kolorowy makaron przyrządzamy zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu ale staramy się aby ugotować go al dente.

Żaroodporne naczynie skrapiamy olejem. Na jego dnie układamy kolorowy makaron a na niego nakładamy sos mięsny. Całość zalewamy przyrządzonym sosem serowym i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i zapiekamy przez ok. 15-20 minut.

Smacznego!

Porady:

Cebula:

  • aby nie piekła w oczy:

– po przekrojeniu jej na pół należy umyć ją w zimnej wodzie

- nóż, którym kroimy cebulę myjemy w zimnej wodzie lub wkładamy na chwilę do zamrażalnika

- podobnie jak nóż, „traktujemy” deskę do krojenia

  • obieranie – cebulę łatwiej się obiera, jeśli najpierw przekroimy ją na pół

Dzisiejszy przepis wykorzystuję dosyć często gdyż jest łatwy, szybki i co najważniejsze smaczny. Gdy organizuję kolację dla znajomych nie raz już to danie mnie uratowało a ponadto wszyscy sądzili, że w kuchni spędziłam godziny. W tym przepisie wyrazisty, intensywny smak sera pleśniowego i delikatny smak kurczaka idealnie się uzupełniają co gwarantuje nam sukces :)

Potrzebne produkty:

  • ok. 200 g sera pleśniowego
  • 1 podwójny filet z piersi kurczaka
  • drobny makaron np. muszelki
  • jajko
  • 2 ząbki czosnku
  • pół szklanki mleka
  • olej do smażenia i masło do nasmarowania naczynia
  • natka pietruszki
  • przyprawy (sól, pieprz)

Makaron gotujemy al dente i hartujemy zimną wodą.

Piersi z kurczaka dokładnie myjemy i oczyszczamy po czym kroimy w kostkę, oprószamy solą i pieprzem i wrzucamy na mocno rozgrzany olej i smażymy przez chwilkę z każdej strony – takie obsmażenie sprawi, że kurczak nie będzie taki suchy po pieczeniu.

Do miseczki kruszymy jak najdrobniej ser pleśniowy, dodajemy mleko, jajko, drobno posiekaną natkę pietruszki i przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Wszystko dokładnie mieszamy.

Kurczaka przekładamy do nasmarowanego masłem naczynia żaroodpornego, dodajemy makaron i całość zalewamy sosem z sera pleśniowego. Naczynie wstawiamy do piekarnika na ok. 15 – 20 minut.

Smacznego!

Porady:

  • podanie: na uroczystej kolacji nie wypada podawać kurczaka zmieszanego z makaronem więc zamiast makaronu proponuję na oddzielnym talerzu ułożyć grzanki z bułki paryskiej z dodatkiem masła czosnkowego
  • zamiast sera pleśniowego: jeśli nie przepadacie za serem pleśniowym można zamiast niego użyć zwykłych serków topionych, jednak wtedy trzeba wzbogacić smak np. poprzez dodanie bazylii

Duże makaronowe muszle włoskie czyli conchiglioni, które dziś proponuje z nadzieniem serowym są prawdziwym rarytasem. Połączenie ziół i smaku serów pleśniowych doceni każdy smakosz. W przygotowaniu są bardzo proste i szybkie. Jeśli chcesz aby Twój stół był zastawiony smacznymi i robiącymi wrażenie potrawami i przekąskami to takie muszle będą strzałem w dziesiątkę!

Potrzebne składniki:

  • 0,5 kg makaronu duże muszle
  • 200 g sera ricotta, albo inny biały, gładki twarożek
  • 100 g sera rokpol, albo innego sera pleśniowego – najlepiej dwa rodzaje
  • pęczek bazylii
  • pęczek natki pietruszki
  • śmietana
  • kilka suszonych pomidorów (w oliwie), ale może też być jeden świeży
  • przyprawy (sól, pieprz)

Przygotowujemy dużą miskę i ścieramy do niej na tarce o dużych oczkach sery pleśniowe. Następnie dodajemy biały ser i wszystko dokładnie wyrabiamy na gładką masę.

Bazylia i natkę pietruszki opłukujemy i drobno siekamy, po czym dodajemy go do masy serowej.

Pomidory osączamy z oliwy i kroimy w drobną kostkę i dodajemy do reszty składników. Wszystko wyrabiamy na jednolity krem i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Jeśli masa jest zbyt gęsta dodajemy 2-3 łyżki (w zależności od potrzeby) śmietany. Odstawiamy na kilkanaście minut.

W tym czasie muszle makaronowe gotujemy w lekko osolonej wodzie nieco krócej niż jest to podane na opakowaniu tak aby były al. dente. Odcedzamy, hartujemy zimną wodą i osączamy.

Rękaw do nadziewania napełniamy masą serową i wypełniamy nią każdą muszlę.

Muszle układamy ciasno na natłuszczonej blaszce lub w naczyniu żaroodpornym, tak aby się nie przewróciły. Całość przykrywamy folią aluminiową i wkładamy do rozgrzanego do 150 C piekarnika i pieczemy ok. 20 minut. Po 10 minutach pieczenia zdejmujemy folię aluminiową, aby muszle mogły się zarumienić.

Smacznego!

Porady:

  • Jeśli do wody, w której gotujemy makaron dodamy łyżkę oleju wówczas makaron się nie sklei.
  • Muszle przed pieczeniem można dodatkowo posypać startym, żółtym serem.
  • Zamiast serów, muszle mogą być nadziewane mięsnym farszem. Ja zazwyczaj przygotowuję pół muszli z serem i pół z mięsem.
  • Muszle nie muszą być koniecznie przystawką. Muszle z nadzieniem mięsnym, polane sosem pomidorowym i posypane startym żółtym serem sprawdzą się także jako danie główne.