Nie znam osoby, która nie przepadałby za pizzą. Jej rodzajów jest wiele ale takiej, którą dziś Wam proponuję gwarantuję, że nie znajdziecie w żadnej pizzerii lub restauracji. Jest ona natomiast świetną alternatywą w momencie, gdy najdzie nas wielka ochota na pizzę. Oczywiście składniki możecie dowolnie dobierać, choć ja najbardziej lubię jej pikantną wersję z salami
Potrzebne składniki:
- 3 łyżki mąki
- 1 jajko
- 1 mała cebulka
- 1 parówka lub kawałek kiełbasy
- kilka plastrów salami lub innej wędliny
- 1 pomidor
- 1/3 pęczka szczypiorku
- 2 łyżki tartego żółtego sera
- 1/3 łyżeczki ziół prowansalskich
- 1/3 łyżeczki oregano
- sól i pieprz
- olej
Do miski wsypujemy mąkę oraz wbijamy jajko po czym mieszamy aż do uzyskania jednolitej masy o naleśnikowej konsystencji (jeśli ciasto jest zbyt gęste należy dodać odrobinę mleka lub wody). Parówkę kroimy w drobną kosteczkę, cebulę obieramy i drobno siekamy i wraz z 1 łyżką tartego żółtego sera dodajemy do ciasta. Całość solimy i pieprzymy do smaku oraz mieszamy.
Pomidora kroimy w plastry a szczypiorek drobno siekamy.
Na patelni rozgrzewamy olej i wylewamy ciasto. Pizzę smażymy na jednej stronie a po obróceniu na drugą zmniejszamy ogień i układamy plastry salami, plastry pomidora a następnie posypujemy oregano i ziołami prowansalskimi a na wierzch serem. Cały czas podgrzewając na małym ogniu przykrywamy pizzę pokrywką i smażymy jeszcze przez chwilę do momentu aż ser się roztopi.
Pizzę zdejmujemy z patelni, przekładamy na talerz i posypujemy posiekanym szczypiorkiem.
Smacznego!