Na złą pogodę najlepsze jest pyszne jedzenie! Dziś chciałam Wam polecić cudną, letnią sałatkę, którą możecie przyrządzić i delektować się na przekór kiepskiej, jesiennej pogodzie.
Potrzebne składniki:
- 2 duże, dojrzałe czerwone grejpfruty
- słoiczek zielonych oliwek
- 3 szklanki mieszanki rukoli i roszponki
- pół pęczka natki pietruszki
- pół pęczka mięty
- 1 duże dojrzałe awokado
- 3 garście orzechów laskowych albo mieszanki orzechowej
- 1 owoc granatu
- pół cytryny
- 2 łyżki stołowe oliwy z oliwek
- przyprawy (pieprz ziołowy)
Grejpfruty obieramy ze skórki, a potem z każdej cząstki usuwamy błonkę. Cząstki grejpfrutów dzielimy na pół. Oliwki osączamy z zalewy i każdą kroimy na pół. Natkę pietruszki płuczemy i drobno siekamy. Miętę płuczemy i siekamy trochę grubiej. Awokado obieramy i kroimy kostkę. Orzechy siekamy i chwilkę prażymy na suchej gorącej patelni. Składniki przekładamy do miski i delikatnie mieszamy oraz doprawiamy sokiem z cytryny, oliwą oraz pieprzem ziołowym.
Na talerzach rozkładamy mieszankę sałat a na sałacie układamy resztę sałatki. Wierzch sałatki posypujemy cząstkami granatu.
Smacznego!
Dziś uczta dla podniebienia, czyli obłędna w smaku sałatka bananowa. Gwarantuję, że już po pierwszym kęsie pokochacie tę sałatkę! W oryginalnym przepisie nie było likieru tylko sok z winogron. Decydując się na likier truskawkowy, dodaję naprawdę małą szczyptę cynamonu albo nawet z niego rezygnuję, żeby smak truskawek był wyczuwalny.
Potrzebne składniki:
- 4 duże dojrzałe banany
- 2 małe owoce granatu
- około 60 g orzechów włoskich albo mieszanki orzechowej
- 50 ml likieru truskawkowego
- 1 płaska łyżka stołowa cukru
- 1 łyżka stołowa soku z cytryny
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- szczypta cynamonu
Wyciskamy sok z jednego granatu i wlewamy go do rondelka, dodajemy cukier i podgrzewamy na średnim ogniu przez około 5 minut aż sos zgęstnieje. Pod koniec dodajemy likier truskawkowy oraz szczyptę cynamonu.
W tym czasie obieramy banany, kroimy je w plasterki i przekładamy do miski. Banany skrapiamy sokiem z cytryny żeby nie ściemniały oraz posypujemy cukrem waniliowym. Orzechy kroimy dosyć grubo i wrzucamy na rozgrzaną, suchą patelnię. Chwilkę je prażymy i dodajemy do bananów.
Całość delikatnie mieszamy i polewany przygotowanym sosem. Sałatkę przekładamy do miseczek. Z drugiego granatu delikatnie wyjmujemy ziarenka i posypujemy nimi każdą porcję.
Smacznego!
Sałatki makaronowe sprawdzają się przy każdej okazji, dlatego warto mieć pod ręką kilka szybkich sprawdzonych przepisów. Jeśli nie macie makaronu tortiglioni to możecie użyć jakiegoś innego ozdobnego makaronu a jeśli nie macie sosu chilli to ja zamiast niego czasem używam sosu pomidorowego (wtedy nie zapomnijcie go doprawić).
Potrzebne składniki:
- 300 g makaronu tortiglioni (krótkie rurki)
- 1 puszka czerwonej fasoli
- 1/2 główki sałaty lodowej
- 100 g sera feta
- 1 duża cebula
- 5 łyżek stołowych solonych orzeszków ziemnych
- 4-5 łyżek stołowych octu balsamicznego
- 4-5 łyżek oliwy
- 1/4 l słodkiego sosu chilli
- przyprawy (pieprz cayenne, sól)
Makaron gotujemy według wskazówek na opakowaniu w lekko osolonej wodzie, al dente. Następnie osączamy makaron, płuczemy w zimnej wodzie, studzimy i przekładamy do miski.
Czerwoną fasolkę przesypujemy na sitko, dobrze płuczemy i mieszamy z makaronem.
Cebulę obieramy, kroimy w drobniutką kosteczkę i przekładamy do drugiej miseczki. Cebulę odrobinę solimy, polewamy oliwą (może być jakaś aromatyzowana) oraz octem balsamicznym i mieszamy. Następnie dodajemy sos chilli oraz kilka łyżek stołowych wody (4-5) i całość dobrze mieszamy.
Tak przygotowanym sosem polewamy makaron oraz fasolkę, mieszamy i wkładamy do lodówki na co najmniej godzinę.
Orzeszki ziemne siekamy dosyć grubo, wrzucamy na gorącą, suchą patelnię i chwilkę prażymy. Sałatę myjemy, osuszamy i rwiemy na kawałki.
Makaron wyjmujemy z lodówki, dodajemy do niego sałatę, dodprawiamy do smaku solą i pieprzem cayenne i delikatnie mieszamy. Całość posypujemy orzeszkami oraz pokruszonym serem fetą.
Smacznego!
Kuchnia indyjska jest jedną z moich ulubionych kuchni a zaskarbiła sobie moją sympatię swoim bogactwem smaków, aromatów i przypraw bo to właśnie w nich tkwi sekret udanej kuchni indyjskiej. Do niedawna trudno było zdobyć orientalne przyprawy, zwłaszcza garam masala, która jest sercem dzisiejszego dania.
Potrzebne składniki:
- 600 g ziemniaków
- 600 g kalafiora
- puszka pomidorów
- 1 biała cebula
- 1 czerwona cebula
- pół litra mleka 3,2%
- 250 ml bulionu warzywnego (1 szklanka, może być z kostki)
- 2 czubate łyżeczki nasion kopru włoskiego
- pół pęczka zielonej kolendry
- 10 łyżek stołowych oleju kukurydzianego
- przyprawy (sól, pół łyżeczki garam masala, po 1 łyżeczce kurkumy, papryki chilli, mielonej kolendry, kuminu)
Ziemniaki obieramy, myjemy i kroimy w kostkę. Obie cebule obieramy i drobno siekamy. Kalafior oczyszczamy, myjemy i dzielimy na różyczki.
Do szerokiego, głębokiego garnka wlewamy olej kukurydziany i dosyć mocno go podgrzewamy. Następnie wrzucamy nasiona kopru i je podsmażamy. Gdy nasiona zmienią lekko kolor, wrzucamy cebulę i smażymy ją na małym ogniu przez kilka minut.
Wszystkie przyprawy wsypujemy do cebuli i mieszamy. Następnie dodajemy pokrojone ziemniaki i całość smażymy przez około 5-7 minut po czym przykrywamy garnek i gotujemy. Gdy ziemniaki będą już prawie miękkie, wrzucamy do nich różyczki kalafiora i całość smażymy przez 4-5 minut.
Następnie dodajemy pomidory z zalewą (możecie je najpierw pokroić albo rozdrobnić je widelcem już w garnku), bulion oraz mleko. Całość doprawiamy do smaku solą i dusimy przez kilka minut aż sos odparuje i zgęstnieje.
W tym czasie płuczemy kolendrę, siekamy (niezbyt drobno) i posypujemy nią każdą porcję.
Smacznego!
Pamiętajcie, że z jedzenia ryb wynikają same korzyści! Składniki odżywcze zawarte w rybach, a zwłaszcza kwasy z rodziny omega-3, zwiększają poziom dobrego cholesterolu, korzystnie wpływają na układ krwionośny, działają przeciwzapalnie oraz – uwaga drogie Panie! – przyczyniają się do zdrowego wyglądu skóry, włosów i paznokci
Potrzebne składniki:
- 4 filety łososia
- 1 mała papryczka chilli
- około 200 ml białego wytrawnego wina (2/3 szklanki)
- pół pęczka natki pietruszki
- pół cytryny
- 2 ząbki czosnku
- 5 łyżek stołowych oliwy z oliwek
- przyprawy (sól, pieprz, 2 łyżeczki tymianku)
Filety oprószamy z obu stron pieprzem i solą oraz skrapiamy sokiem z połowy cytryny.
Czosnek obieramy i kroimy w drobną kosteczkę. Papryczkę chilli przekrajamy wzdłuż i za pomocą noża wyjmujemy pestki, a papryczkę kroimy w kosteczkę. Czosnek i papryczkę przekładamy do miseczki, dodajemy tymianek i mieszamy.
Natkę pietruszki płuczemy, osuszamy i drobno siekamy.
Na patelni rozgrzewamy oliwę i układamy filety łososia. Chwilkę je podsmażamy i odwracamy. Po odwróceniu nakładamy na usmażoną stronę natkę pietruszki a na nią czosnek i paprykę wymieszaną z tymiankiem. Filety podlewamy winem, przykrywamy pokrywką i dusimy na małym ogniu aż do miękkości.
Smacznego!
Makaron jest produktem żywnościowym popularnym na całym świecie. Legenda głosi, że Marco Polo sprowadził go do Europy jednak jak się okazuje makaron ma bogatą i długą historię. We Włoszech aż tysiąc lat przed narodzinami tego weneckiego podróżnika, udokumentowano istnienie makaronu, natomiast w Chinach archeologowie odnaleźli najstarszy makaron, mający ponad cztery tysiące lat. Przez te wszystkie wieki powstało tyle rodzajów makaronu i tyle kombinacji z nim związanych, że nic dziwnego, że makaron jest „nieśmiertelny” i nadal podbija ludzkie… brzuszki.
Potrzebne składniki:
- 400 g mięsa mielonego
- około 80 g wędzonego boczku
- makaron tagliatelle lub spaghetti
- 1 puszka pomidorów
- 100 ml czerwonego wina wytrawnego
- 250 ml (1 szklanka) bulionu warzywno-mięsnego (może być z kostki)
- pół marchewki
- 1 duża cebula
- 2-3 ząbki czosnku
- 1 łyżka stołowa oliwy z oliwek
- mała kostka pikantnego sera żółtego
- kilka gałązek szczypiorku
- zioła i przyprawy (sól, pieprz, jarzynka, oregano, bazylia)
Cebulę, czosnek i marchew obieramy. Cebulę kroimy w jak najdrobniejszą kosteczkę, marchew ścieramy na tarce o najmniejszych oczkach, czosnek przeciskamy przez praskę.
Boczek kroimy w drobną kostkę. Patelnię smarujemy oliwą, wrzucamy boczek i podsmażamy aż będzie chrupiący. Wtedy dodajemy cebulę, marchew i czosnek, całość lekko solimy, pieprzymy i podsmażamy. Gdy cebulka się zeszkli dodajemy rozmrożone mięso mielone i dalej podsmażamy aż mięso zbrązowieje.
Następnie wlewamy czerwone wino i dusimy chwilę pod przykryciem, aż większość wina odparuje. W tym czasie otwieramy puszkę z pomidorami, widelcem je rozgniatamy i wraz z zalewą dodajemy do mięsa. Wszystko mieszamy, chwilę dusimy i podlewamy bulionem. Całość doprawiamy do smaku jarzynką, bazylią oraz oregano i dusimy na małym ogniu przez około godzinę.
W tym czasie na tarce o najmniejszych oczkach ścieramy żółty ser. Pod koniec gotowania sosu dodajemy część sera i mieszamy. Makaron przyrządzamy zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu. Jeśli dodacie odrobinę oleju, makaron się nie sklei.
Szczypiorek płuczemy, osuszamy i drobno kroimy. Pozostałym żółtym serem oraz szczypiorkiem posypujemy każdą porcję.
Smacznego!
Urozmaicenie naszego codziennego, niekiedy nudnego jadłospisu nie musi być trudne ani bolesne. Wystarczy, że w kuchni zastosujemy kilka egzotycznych artykułów a obiad od razu robi się ciekawszy. Kasza kuskus jest tradycyjnym muzułmańskim przysmakiem, symbolizującym szczęście i bogactwo oraz wspólnotę i otwartość. Może więc warto przygotować taką muzułmańską ucztę w domu bo szczęścia nigdy za wiele
Potrzebne składniki:
- 1 szklanka kaszki kuskus
- 1 podwójny filet z kurczaka
- 2 dosyć duże pomidory
- 2 cukinie
- 1 mała czerwona papryka
- 1 mała żółtka papryka
- 2 średniej wielkości cebule
- 3 ząbki czosnku
- oliwa z oliwek
- bulion (może być z kostki)
- 2 łyżki stołowe sosu sojowego
- 1 łyżka stołowa octu balsamicznego
- zioła i przyprawy (sól, pieprz, 1 łyżeczka słodkiej czerwonej papryki, 1 łyżeczka tymianku, 1 łyżeczka rozmarynu, 1 łyżeczka estragonu)
Piersi z kurczaka oczyszczamy, myjemy, suszymy i kroimy w kostkę. Mięso przekładamy do miseczki. W innej miseczce mieszamy ocet balsamiczny, sos sojowy, 2-3 łyżki stołowe oliwy (może być aromatyzowana np. czosnkowa), pieprz i paprykę (1 łyżeczka). Przygotowaną marynatą zalewamy kurczaka, dokładnie mieszamy i odstawiamy w chłodne miejsce.
Wszystkie warzywa myjemy. Pomidory przekładamy do miseczki, zalewamy gorącą wodą a po chwili obieramy ze skórki i kroimy w dosyć dużą kostkę. Cukinie kroimy w kostkę. Cebule obieramy i kroimy w dosyć grube plasterki (około 2 mm). Z papryk usuwamy gniazda nasienne i kroimy je w kostkę. Czosnek obieramy i kroimy w cieniutkie plasterki albo kostkę.
Na głębokiej patelni rozgrzewamy trochę oliwy z oliwek i wrzucamy cukinię, czosnek i cebulę i chwilkę dusimy. Gdy cebula zmięknie dodajemy paprykę i pomidory. Całość dusimy pod przykryciem przez kilka minut aż cukinia zmięknie. Wtedy doprawiamy warzywa solą, pieprzem, papryką i wszystkimi ziołami i jeszcze przez minutę dusimy, że smaki się wymieszały.
Kaszkę kuskus wsypujemy do miski i zalewamy gorącym bulionem (ale można też wodą) tak aby bulion sięgał 1 cm nad kaszę. Miskę przykrywamy i odstawiamy na około 15 minut.
Patelnię rozgrzewamy (może być sucha albo ta po warzywach) i wyrzucamy mięso. Całość smażymy aż kurczak się zarumieni a wtedy dodajemy warzywa i całość podgrzewamy razem.
Smacznego!
Taki deser to prawdziwa uczta dla zmysłów zwłaszcza jeśli banany z gorącym sosem podacie wraz z lodami. Przepis nie jest trudny, podpalanie wymaga odrobiny ostrożności ale warto zorganizować taki pokaz dla ukochanej osoby albo po prostu dla znajomych.
Potrzebne składniki:
- 6 bananów (najlepiej niedojrzałych)
- skórka z 1 dużej pomarańczy
- 100 ml likieru pomarańczowego
- 3 łyżki stołowe wiórków kokosowych
- 1 łyżka stołowa posiekanych orzechów
- 1,5 łyżki stołowej masła śmietankowego
- 60 g cukru (jak najdrobniejszego)
- 3 łyżeczki sezamu
- 1 płaska łyżka stołowa startego imbiru
Suchą patelnię rozgrzewamy i wsypujemy na nią wiórki kokosowe, posiekane orzechy oraz sezam. Całość chwilkę prażymy, zsypujemy do miseczki i odstawiamy do ostygnięcia.
Na dużej głębokiej patelni, na małym ogniu rozgrzewamy masło. Do rozpuszczonego masła dodajemy startą skórkę pomarańczową, wsypujemy cukier oraz imbir i chwilkę przesmażamy aż cukier się rozpuści.
Banany obieramy ze skórki i kroimy w ukośne, dosyć grube plastry (około 3 mm). Najlepiej żeby banany były niedojrzałe bo wtedy nie będą się szybko rozpadały. Pokrojone banany przekładamy na patelnię i podsmażamy z obu stron 1-2 minutki. Banany delikatnie zdejmujemy z patelni.
Do sosu wlewamy likier i mieszamy a następnie podpalamy sos.
Gdy ogień zniknie, sosem polewamy banany oraz posypujemy uprażonym wiórkami kokosowymi, orzechami i sezamem.
Smacznego!
Tagliatelle to mój ulubiony makaron, którym często zastępuję tradycyjne spaghetti . Oczywiście Wy możecie użyć dowolnego makaronu. Przy okazji polecam Wam pieczarki, które powoli stają się naszym narodowym towarem eksportowym. Już co czwarta pieczarka w Europie pochodzi z Polski więc warto wesprzeć nasz rynek
Potrzebne składniki:
- 400 g makaronu tagliatelle (wstążki)
- 200 g gotowanej szynki
- 10-12 sztuk pieczarek
- około 200 ml śmietany
- 100 g parmezanu
- pół pęczka szczypiorku
- pół pęczka natki pietruszki
- olej do smażenia
- przyprawy (sól, pieprz, szczypta gałki muszkatołowej, 1 płaska łyżeczka ziół prowansalskich)
Szynkę kroimy w kostkę. Na głębokiej patelni rozgrzewamy olej i podsmażamy na nim szynkę na małym ogniu.
Pieczarki obmywamy gąbeczką (żeby wchłonęły jak najmniej wody) i kroimy w plastry o grubości około 2 mm. Pokrojone pieczarki dodajemy do szynki i całość chwilkę podsmażamy uważając żeby nie połamać pieczarek. Szynkę i pieczarki zalewamy śmietaną i podgrzewamy na małym ogniu.
W tym czasie na tarce najlepiej o jak najmniejszych oczkach ścieramy parmezan. Połowę sera dodajemy do sosu. Całość doprawiamy do smaku pieprzem, solą, gałką muszkatołową oraz ziołami prowansalskimi i gotujemy przez około 7-10 minut aż sos zgęstnieje.
Makaron tagliatelle gotujemy w lekko osolonej wodzie według przepisu na opakowaniu al dente. Szczypiorek i natkę pietruszki płuczemy i osuszamy. Szczypiorek kroimy drobno, natkę troszkę grubiej.
Do ciepłego sosu wrzucamy makaron i całość delikatnie ale dokładnie mieszamy i nakładamy na talerze. Każdą porcję posypujemy resztą parmezanu oraz posiekaną natką pietruszki i szczypiorkiem.
Smacznego!
Faszerowane jajka to jeden z ciekawszych sposobów na podanie jajek, które chyba najbardziej kojarzą nam się ze świętami. Ja co roku jajka faszeruję w inny sposób a w tym roku koleżanka poleciła mi przepis na farsz z szynką oraz sos grzybowy. Tym przepisem oczywiście dzielę się z Wami i przy okazji życzę wszystkim wesołych, spokojnych i smacznych świąt
Potrzebne składniki:
- 8 jajek
- około 200 g borowików (najlepiej świeżych) albo mieszanki grzybowej
- 100 g szynki gotowanej
- 100 ml bulionu mięsno-warzywnego (może być z kostki)
- 1 duża cebula
- 170-200 ml śmietanki 30%
- 1 łyżka stołowa mąki
- 2 łyżki stołowe masła
- pół pęczka natki pietruszki
- przyprawy (sól, pieprz)
Jajka gotujemy w osolonej wodzie (dzięki soli białko się nie rozpłynie, nawet jeśli skorupka pęknie) na twardo. Gdy jajka będą już dobre wyjmujemy je z wody, lekko studzimy, obieramy i ostrym nożem kroimy na pół. Z jajek wyjmujemy żółtka.
W czasie gdy jajka będą się gotować, my obieramy cebulą i kroimy ją w drobną kosteczką. Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę masła i wrzucamy posiekaną cebulkę. Grzyby obmywamy i kroimy w cienkie plasterki. Gdy cebulka się zeszkli dodajemy grzyby i chwilkę dusimy pod przykryciem.
Na drugą, suchą patelnię wysypujemy mąkę i stawiamy na ogień. Gdy mąka się lekko podgrzeje dodajemy do niej masło i robimy zasmażkę, którą rozprowadzamy wcześniej przygotowanym, ostudzonym bulionem. Następnie do bulionu dodajemy podsmażone grzyby z cebulką i doprawiamy do smaku pieprzem i solą. Całość dusimy przez około 3-4 minutki pod przykryciem.
W tym czasie szynkę kroimy w drobną kosteczkę a potem jeszcze drobno siekamy. Do miseczki przekładamy żółtka jajek, dodajemy szynkę i rozcieramy łyżką. Do jajka i szynki dodajemy 1 łyżkę sosu grzybowego oraz doprawiamy do smaku pieprzem i solą i dalej rozcieramy aż powstanie w miarę gładka masa.
Białka jajek układamy na półmisku i każdą połówkę napełniamy masą z żółtek i szynki. Jajka polewamy sosem grzybowym. Natkę pietruszki płuczemy, osuszamy i drobno siekamy i na koniec posypujemy nią jajeczka.
Smacznego!